Tumblelog by Soup.io
Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.
forward

''Przy­jaźń jest wte­dy, kiedy dzwo­nię do Ciebie w no­cy, wiedząc, że zaw­sze od­bie­rzesz i spy­tasz, co się stało.

Nie. Praw­dzi­wa przy­jaźń jest wte­dy, kiedy dzwo­nię do Ciebie w no­cy, a ty nie od­bierasz, dając mi do zro­zumienia, że ja­kikol­wiek to nie byłby prob­lem, może spo­koj­nie pocze­kać do ra­na, przy okaz­ji poz­wa­lając mi us­po­koić się przez noc. Al­bo od­bierasz tyl­ko po to by mnie opiep­rzyć za to, że dzwo­nię o tak późnej godzi­nie.

Przy­jaźń jest wte­dy, gdy ja skaczę z mos­tu, a Ty skaczesz za­raz za mną.

Nie. Praw­dzi­wa przy­jaźń jest wte­dy, kiedy ja skaczę z mos­tu, a Ty chwy­tasz mnie za fra­ki, rzu­casz na ziemię i ro­bisz mi dwu­godzin­ny wykład na te­mat mo­jej lek­ko­myślności, kończąc to zda­niem "I uwierz mi, na­sikałbym na twój grób, ty egois­tyczna szma­to", po czym przy­gar­niasz mnie do ser­ca i błagasz, bym więcej te­go nie ro­biła.

Przy­jaźń jest wte­dy, gdy lu­bimy te sa­me książki, fil­my i mu­zykę.

Nie. Praw­dzi­wa przy­jaźń jest wte­dy, gdy ma­my kom­plet­nie różne zda­nia na różne te­maty i nie zaw­sze w cy­wili­zowa­ny sposób o owych zda­niach dys­ku­tuje­my.

Przy­jaźń jest wte­dy, kiedy nig­dy się nie kłóci­my.

Nie. Praw­dzi­wa przy­jaźń jest wte­dy, kiedy pożre­my się do te­go stop­nia, że przez dwa dni się do siebie nie odzy­wamy, ale jeśli przyjdę i za­pukam do twoich drzwi, to wpuścisz mnie bez słowa i nie py­tając zro­bisz mi moją ulu­bioną kawę.

Przy­jaźń jest wte­dy, kiedy po­doba­my się so­bie ta­kimi, ja­kimi jes­teśmy.

Nie. Praw­dzi­wa przy­jaźń jest wte­dy, kiedy opiep­rzasz mnie za to, że zno­wu prze­far­bo­wałam włosy i tym ra­zem nap­rawdę wyglądam strasznie, bo czym za­ciągasz mnie do łazien­ki i każesz myć włosy tak długo, dopóki far­ba nie zej­dzie. Pow­tarzasz przy tym cały czas, że to dla mo­jego dob­ra, bo za cho­lerę nie po­każesz się ze mną na uli­cy, gdy tak wyglądam. A mi­mo to spo­koj­nie spa­ceru­jesz ze mną po cen­trum, gdy wyglądam jak mały sa­tanis­ta.

Przy­jaźń jest wte­dy, kiedy nie możemy wyt­rzy­mać na­wet mi­nuty w ciszy.

Nie. Praw­dzi­wa przy­jaźń jest wte­dy, kiedy czu­jemy się ra­zem dob­rze na­wet mil­cząc godzi­nami.

Przy­jaźń jest wte­dy, gdy dwo­je ludzi "ma tak sa­mo zry­te ba­nie".

Nie. Przy­jaźń jest wte­dy, kiedy ja jes­tem po­piep­rzo­na, a Ty mnie ogar­niasz, po czym ja ogar­niam Ciebie, bo Ci się mo­je po­piep­rze­nie udzieliło, przez co jed­nocześnie się ogar­niamy i jes­teśmy ra­zem po­piep­rze­ni.

Przy­jaźń jest wte­dy, kiedy przet­rwa­my bez siebie na­wet kil­ka­naście lat.

Nie. Praw­dzi­wa przy­jaźń jest wte­dy, kiedy przet­rwa­my ze sobą całe życie.''

— I.

Don't be the product, buy the product!

Schweinderl